Tuning okładzin

Strona główna » Blog » tenis stołowy » Tuning okładzin

Zakaz stosowania kleju zawierającego substancje lotne obowiązuje w tenisie stołowym już od kilku lat. Ten przepis był potrzebny, chodzi tu przecież o ochronę zdrowia. Nie trzeba już poświęcać 15 minut na klejenie przed każdym treningiem czy meczem. Za tą zmianę Międzynarodowej Federacji Tenisa Stołowego (ITTF) należą się gratulacje. Nie widzę za to większego sensu w zakazie  stosowania tzw. tuningu. Tuning w tenisie stołowym to preparat, który znacząco poprawia parametry okładzin.

Tuning okładzin do tenisa stołowego: chaos w przepisach

Walkę z tuningiem uważam za kompletnie bezsensowną. Zarząd ITTF zaczął od zakazu stosowania szkodliwego dla zdrowia kleju w 2008 roku. Producenci sprzętu musieli więc szukać nowych rozwiązań. Pierwsze okładziny nie miały jeszcze tak rozwiniętej technologii jak te, które możesz kupić obecnie. Brakowało im “efektu katapulty”. Rozwiązaniem okazał się tuning okładzin do tenisa stołowego. Dzięki niemu nam, zawodnikom, było łatwiej dostosować się do nowych realiów, do gry bez kleju. I nagle, w 2009 roku, tuning został zakazany przez ITTF.

Na czym polega kontrola sprzętu?

Nie ma skutecznego sposobu na sprawdzenie, czy ktoś korzysta z tuningu. Sędziowie mogą jedynie zmierzyć grubość okładzin, jednak stosując odpowiednią ilość preparatu nie powinno się przekroczyć dopuszczalnych 4 mm. Nie ma również przepisów, które skutecznie zniechęcałyby do łamania tego zakazu.

Gdyby nasz sprzęt  nie przeszedł sędziowskiej kontroli, będziemy musieli zagrać zapasową rakietką spełniającą odpowiednie kryteria. To wszystko. Nie czeka nas żadna dyskwalifikacja, żadna kara finansowa. 

Kontrole rakietek podczas turniejów międzynarodowych odbywają się regularnie. Według przepisów Międzynarodowej Federacji Tenisa Stołowego, zawodnik którego sprzęt nie przejdzie kontroli czterokrotnie w okresie 4 lat, zostanie zawieszony na okres 12 miesięcy. Brzmi groźnie, ale zdarza się to bardzo rzadko.

Dlaczego ITTF walczy z tuningiem?

Początkowo ITTF informowało, że wprowadza zakaz stosowania tuningu okładzin, bo jest on szkodliwy dla zdrowia. Następnie mówiono, że chodzi o wyrównanie szans. Zamysł był taki, aby wszyscy zawodnicy dysponowali podobnym sprzętem. Tak naprawdę miało dojść do spowolnienia gry i tym samym wydłużenia czasu trwania akcji w meczu. Władze światowej federacji nie pomyślały jednak o tym, że kibice najbardziej lubią oglądać długie wymiany grane w półdystansie, a o te w dużych halach sportowych i bez tuningu dużo trudniej. 

Tuning w tenisie stołowym to preparat, z którego korzysta wielu zawodników. Początkowo część z nich chciała być uczciwa i przestrzegała przepisów. Jest ich powoli coraz mniej i to z bardzo prostego powodu. Skoro można udoskonalić swój sprzęt bez większych konsekwencji to warto to robić. Ten problem dotyczy absolutnie wszystkich, zarówno tych grających o medale Mistrzostw Europy jak i tych grających w II czy III lidze.

Jak korzystać z tuningu okładzin do tenisa stołowego?

Przez 11 lat obowiązywania zakazu producenci sprzętu wyprodukowali kilka naprawdę niezłych jakościowo okładzin. Gra się nimi dobrze. Niektórym z nich brakuje jednak trochę mocy i sprężystości. Szczególnie w grze w półdystansie. Wtedy jedna albo dwie warstwy tuningu mogą pomóc…

tuning do tenisa stołowego

Jak korzystać z tuningu okładzin do tenisa stołowego? To zależy. Szczególnie od grubości podkładu. I od twoich umiejętności. Zdecydowanie nie jest to preparat dla początkujących zawodników. Jeżeli jednak grasz już od kilku lat i korzystasz z profesjonalnego sprzętu, możesz spróbować. Korzystają z niego przede wszystkim zawodnicy grający ofensywnie.

Tak to się robi

Grubość podkładu minimum 1.9 mm. Najlepiej tuningować nowy sprzęt, a więc okładziny dopiero co wyciągnięte z opakowania. Posmaruj je cienką warstwą preparatu. Z tej samej strony, na którą później nałożysz klej. Staraj się rozprowadzić go równomiernie po całej powierzchni. Poczekaj około 12h. Możesz wtedy przejść do procedury klejenia. Albo nałożyć jeszcze jedną warstwę tuningu. I odczekać 24h.

Jeżeli masz okładziny nowej generacji, z wbudowanym efektem świeżego kleju, jedna warstwa preparatu jest wystarczająca. Bo z tuningiem nie ma co przesadzać. Jeżeli użyjesz go za dużo, możesz otrzymać efekt odwrotny od zamierzonego. Okładziny będą bardzo miękkie i mogą popękać już po kilku dniach użytkowania. A tego nie chcemy. A więc ostrożnie.

Kolejnym zastosowaniem tego preparatu jest danie drugiego życia używanemu sprzętowi. Odklej swoje okładziny od deski. Usuń z nich klej (jeżeli to możliwe) i nałóż jedną warstwę tuningu. Odczekaj 12h i naklej ponownie. Powinno pomóc w uzyskaniu dodatkowej sprężystości i szybkości z już lekko zgranych okładzin.

Nie zrozum mnie źle. Nie namawiam do łamania przepisów. Napisałem to wszystko po to, aby przedstawić swój punkt widzenia. Ostateczna decyzja należy do Ciebie. Bo tak naprawdę cały ten zakaz niby jest, ale wydaje się nie obowiązywać.

Jeżeli masz więcej pytań, napisz do mnie albo daj znać w komentarzu poniżej.

-Mats

Oceń wpis

Średnia: 0 / 5. Liczba głosów: 0

Oceń ten post jako pierwszy!

Tenis stołowy dla każdego

Treningi dla dzieci, młodzieży i dorosłych.

Warszawa Bemowo

Zadzwoń po więcej informacji

+48 519 899 805

Zobacz więcej wpisów

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *